ISBN: 978-83-60822-64-7

Świątynia Ciszy — cerkwie grekokatolickie na Łemkowszczyźnie

 69,00

4 w magazynie

Compare
SKU: 3013 Kategorie: , ,

Opis

Łemkowszczyzna

Czy możemy wyobrazić sobie Łemkowszczyznę bez „Świątyni ciszy” porozrzucanych w śródgórskich dolinach? Jak wyglądałby ów „zielony Beskid”, gdyby nie rozjaśniały go baniaste kopuły łemkowskich świątyń? Trudno wyobrazić sobie taki obraz tych gór. Słowa „Łemkowszczyzna – Beskid Niski – Bieszczady – cerkiew” wymawiamy jednym tchem, jakby to były synonimy. W miejscowościach turystycznych od Krynicy po Ustrzyki Górne aż roi się od widokówek przedstawiających te wchodniobeskidzkie świątynie. Co więcej, niemal na każdym kroku spotykamy artystów, sprzedających obrazy o tej tematyce lub kopie ikon czy też prac ikoną inspirowanych.

Niewiele jednak brakowało, by odpowiedź na postawione na wstępie pytanie była twierdząca. Łemkowszczyzna mogła tak wyglądać. W wielu miejscach prawie się to nawet stało. Łemkowskie świątynie, dzieło rąk, talentu, marzeń i wiary ludzi, którzy żyli i pracowali przez wieki, zaczęli niszczyć ludzie, którzy sami żadnego piękna nie umieli stworzyć. W rezultacie szare PGR-owskie bloki, baraki i betonowe magazyny miały zastąpić dawny świat Łemków. Cerkwie, których nie rozebrano, najczęściej stawały się magazynami, dewastowane – popadały w ruinę.
Uważający się za ludzi cywilizowanych i twórców nowej, lepszej cywilizacji, zachowywali się jak hordy Wandalów pod wodzą Genzeryka. Starali się zabrać, co da się sprzedać, zniszczyć zaś dzieła sztuki, których wartości nie byli w stanie pojąć. Miarą wartości rozbieranych cerkwi stały się „metry kubiczne odzyskanego budulca”.

Łemkowski Norwid”

Szczęśliwie pojawił się „łemkowski Norwid” – Jerzy Harasymowicz. Dostrzegł z przerażeniem, że oto znów „geniusz sięgnął bruku”, a łemkowskie cerkwie spotyka los fortepianu Chopina. Ponadto uczulił następne pokolenia na los ginącej na ich oczach kultury. Szczęśliwie znaleźli się też ludzie, którzy uratowali wiele tych świątyń, będących dziś dumą i jednym z głównych symboli Łemkowszczyzny. Dzięki nim, pomimo zniszczenia w latach 1947–1986 większości cerkwi, pozostało ich jeszcze wystarczająco dużo, by mogły świadczyć, że Łemkowszczyzna nie była ziemią barbarzyńców, lecz ziemią, której barbarzyńcy nie rozumieli.

Architektura

Cerkiew łemkowska to najczęściej budowla z drewna; był to bowiem w tych górach materiał najłatwiej dostępny i stosunkowo najtańszy. W innych górach Europy wznoszono świątynie z kamienia, którego było tam dużo i w niezłej jakości. Karpacki piaskowiec niespecjalnie nadawał się do tworzenia trwałych budowli, toteż wykształciła się tam sztuka konstruowania świątyń z drewna. Jest ona dzisiaj powodem zachwytu przyjezdnych i dumy mieszkańców Łemkowszczyzny. Świątynia ciszy to album, który choć odrobinę pokazuje i przybliża piękno drewnianych świątyń i kunszt, z jakim je zbudowano.

Dodatkowe informacje

Waga 1.3 kg
Wymiary 30 × 21 × 2.2 cm
Autor

Arkadiusz Komski, Robert Bańkosz

Format

21cm x 29,5cm

Ilość stron

176

ISBN

978-83-60822-64-7

Oprawa

twarda